poniedziałek, 24 października 2011
Cytologiczny atlas hematologiczny
Tytuł: Cytologiczny atlas hematologiczny
Szczegóły: język polski, wydanie I, 1999, 142 strony
Autorzy: Krzysztof Lewandowski, Andrzej Hellman
Wydawnictwo: Via Medica Gdańsk
ISBN: 83-86899-52-2
Cena: Na allegro czasami w cenach horrendalnych
Dostępność w Polsce: Prawie nie do kupienia. nakład wyczerpany ;( Bardzo rzadko można złowić na allegro. Atlas dostępny dość powszechnie w bibliotekach jednostek akademickich.
Recenzja:
Ja tu piszę o jakichś zagranicznych atlasach, a w końcu Polacy nie gęsi i swój Atlas mają. W zasadzie mają już trzy (licząc ten z1993 i z 2011), chociaż jestem dość zawiedziona tym najnowszym ze względu na formę wydania (zeszyt kołowy za ponad stówę???). Dlatego nowy "zeszycik" omówię kiedy indziej i wrócę do atlasu uważanego w PL za kanon, czyli do świetnego opracowania popełnionego przez dwójkę Panów z Pomorza. Dwóch znanych i bardzo szanowanych hematologów. Nawet nie wiem co mam napisać żeby nie wpaść w truizmy. To po prostu trzeba mieć. A niestety nie można mieć bo nakład jest wyczerpany a nieliczne sfatygowane egzemplarze krążą po antykwariatach i portalach aukcyjnych za niesamowite pieniądze. Wracając do meritum: opisać wszystkie formy komórek układu krwiotwórczego na papierze tak, by laik który zaczyna oglądać preparaty zobaczył to wszystko, co zobaczyć w nich powinien, to prawdziwa sztuka. naczelna zasada: nie zniechęcić - tutaj doskonale została wcielona w życie. Dużo ilustracji, ładne przykłady... troszkę gorsze zdjęcia niż w atlasie amerykańskim, ale wszystko widać klarownie. I chyba o to chodzi?
Podstawowa przewaga tego atlasu dla rozpoczynającego pracownika laboratorium jest ewidentna: poza MGG jest tu sporo zdjęć innych barwień cytochemicznych, ponadto na końcu książki zamieszczono przepisy na poszczególne barwienia. Dla mnie bomba.
Jedyny mankament (innych chyba nie ma) jest taki, że niektóre informacje lekko trącą myszką (12 lat w hematologii to ogromny szmat czasu i nowej wiedzy!) więc zmieniły się schematy diagnostyczne np. dla AMLu czy też wzrosła waga cytometrii przepływowej w charakteryzowaniu ALL'i - podział na L1,2i 3 jest już raczej traktowany jako marginalny (chyba właśnie naraziłam się przełożonym za tę tezę :)).
Ocena w skali 1-10:
a) Merytoryka 9 (miejscami już nieaktualny choć może się czepiam)
b) Oprawa graficzna 6
c) Przystępność dla odbiorcy 9
d) Cena/jakość n/d
Mój komentarz:
Jeśli znajdziecie, kupujcie. Jak nie znajdziecie, są jeszcze półlegalne kopie. Nie wspominałabym o nich, gdyby była jakakolwiek realna szansa znalezienia oryginalnej książki. A tak trzeba się jakoś ratować, albo słać do autorów prośby o wznowienie wydania :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

"A tak trzeba się jakoś ratować, albo słać do autorów prośby o wznowienie wydania :)"
OdpowiedzUsuń na zawszeMożna też ukraść ;)
Ja swój egzemplarz wyniosłem z zakładu wieki temu, do dziś mi dobrze służy.