środa, 5 maja 2010

Diagnosta po biologii i biotechnologii

Temat dedykowany dla wszystkich złaknionych informacji na temat możliwości zostania diagnostą po studiach niemedycznych.

Aż się nóż w kieszeni otwiera jak czytam te steki bzdur, którymi się obrzucają na forach niedoinformowani studenci/absolwenci/technicy itd. Mity typu "biotechnolog nie może pracować w diagnostyce" albo "studia z mikrobiologii=specjalizacja więc jestem diagnostą" przewijają się na każdym. Trzeba trochę poczytać i łyknąć opinii "środowiska" od wewnątrz, by trochę się z tematem oswoić, dojrzeć do odpowiedniej interpretacji rozporzadzeń i do realnej oceny kruczków w tychże. Bo w internecie poza mitomanią nie ma żadnych informacji dot. interpretacji rozporządzeń ministerialnych, pism CMKP i innych instytucyj typu KIDL. A być powinny.

Takie małe FAQ dotyczące tematu:
-Czy trzeba zrobić podyplomowkę by pracować w diagnostyce?
-NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (jestem tego żywym przykładem zresztą) Posada młodszego asystent często oferowana jest biologom/biotechnologom bez uprawnień. Badania przez nich wykonane musi podbić diagnosta, teoretycznie młodsi asystenci podlegają we wszystkim nadzorowi diagnosty.
Czasami kierownicy wymagają by w trakcie pracy diagnostycznej odbyć studia i zdobyć papier, czasami nie ma wymogu, ale dostać pracę "bez uprawnień" można.

-Czy będąc mikrobiologiem zostanę diagnostą?
-NIE!!! Specjalizacja odbyta w CMPK, wraz z serią czasochłonnych kursów i staży, przez osoby już posiadające pewien doświadczenie zawodowe w diagnostyce mikrobiologicznej lub toksykologii uprawniają do uzyskania tytułu diagnosty, ale zwykłe studia niemedyczne z mikrobiologii NIE. Odsyłam do rozporządzenia ministra zdrowia:
/Dz. U. Nr 173, poz.1419/ a także jego nowelizacji z 2008r.

-Ratunku, czy da się obejść podyplomówkę?
-Tak. Teoretycznie.
Teoretycznie istnieją 3 sposoby (o których ja wiem) zdobycia uprawnień diagnosty:
-kosztowna i niezbyt sensowna podyplomówka zakończona egzaminem serwowanym przez CEM
-kosztowna i bardziej sensowna (chyba?) specjalizacja, o której jednakże nigdzie nie można zasięgnąć rzetelnych informacji
-uzyskanie jakichś (nikt nie precyzuje dokładnie jakich!) podobnych uprawnień za granicą, powrót z papierem i modły
do Dyrektora CMKP i Konsultanta Wojewódzkiego, by uznali te uprawnienia za wystarczajace.

A teraz, żeby nie było tak różowo wyjaśnienie: podyplomówka jest jedyną pewną drogą otrzymania uprawnień. Specjalizacje uprawniające biotechnologów (i biologów) do uzyskania tytułu diagnosty to: toksykologia i mikrobiologia. Sęk w tym, że W PRAKTYCE TE KURSY SPECJALIZACYJNE NIE ISTNIEJĄ W WYKAZIE CMKP. CMKP które jest jedynym ośrodkiem uprawnionym do prowadzenia tych specjalizacji, nie ma ich w ofercie. Drugi "myk" polega na tym, że musimy pracować dokładnie w branży, w której chcemy się specjalizować. Więc tylko pracując w labie mikrobiologicznego możemy robić mikrobiologię. Nie wiem co jest wymagane dla toksykologii, bo informacji na ten temat oczywiście nie ma.
Poza tym istnieje wymóg kilkuletniego stażu zawodowego w dyscyplinie, z której specjalizację chcemy robić. Musimy mieć to udokumentowane i napisać kilka podań (Dyrektor CMKP, Konsultant Wojewódzki, oczywiście podania podbite też przez przełożonego, który chce żebyście się specjalizowali)

Trzecia droga w ogóle nie daje żadnych gwarancji na zdobycie uprawnień. W większości krajów poza Polską nie ma czegoś tak kuriozalnego jak uprawnienia diagnosty, a jakoś laboratoria funkcjonują, nierzadko lepiej niż w PL. Ergo, prawie nigdzie nie ma odpowiednika polskich uprawnień, więc nie ma podstaw do ich przeniesienia zza granicy do PL. Oczywiście jest piękne porozumienie międzynarodowe o rownorzędności kwalifikacji itp, ale jak tę równorzędność wykazać? Może to zostać łatwo wykorzystane jako argument odmowny przez Konsultanta Wojewódzkiego lub Krajowego.

Jeżeli ktokolwiek ma jakieś pewne informacje odnośnie tych i innych dróg zdobycia uprawnień, a także wspomnianych specjalizacji, a może wie gdzie najlepiej robić podyplomowkę (koszt, sensowność zajęć)- zapraszam albo do komentowania, albo do pisania maili. Wszelkie pomysły i sugestie mile widziane.

Ps. Będę dzwonić i dowiadywać się o spec. z mikry. Jak się czegoś dowiem, napiszę o tym.

34 komentarze:

  1. "Specjalizacje uprawniające biotechnologów (i biologów) do uzyskania tytułu diagnosty to: toksykologia i mikrobiologia."

    to jest akurat zupełnie martwy zapis, bo takich specjalizacji dla biotechnologów jak sama zwróciłaś uwagę u nas nie ma ;)

    CMKP prowadzi specjalizacje z mikrobiologii jedynie dla farmaceutów, diagnostów i lekarzy, podobnie jest z toksykami.

    "-uzyskanie jakichś (nikt nie precyzuje dokładnie jakich!) podobnych uprawnień za granicą, powrót z papierem i modły do Dyrektora CMKP i Konsultanta Wojewódzkiego, by uznali te uprawnienia za wystarczajace."

    Raczej do KIDLu, bo to oni wydają PWZDL.

    OdpowiedzUsuń
  2. 2. drogi (jak wyżej Morfeusz napisał) nie ma, także proszę traktować że są dwie:
    1) uzyskanie za granicą uprawnień (jakaś czarna magia)
    ) ukończenie podyplomówki z analityki medycznej przez absolwentów lekarskiego, weterynarii, farmacji, bio(techno)logii i chemii

    W ten oto sposób PRAKTYCZNIE to jest tylko jedna droga - ukończenie podyplomówki i wpis na listę KIDL

    "Ps. Będę dzwonić i dowiadywać się o spec. z mikry. Jak się czegoś dowiem, napiszę o tym."

    Ja już mogę napisać że tej opcji nie ma. Na 100%.

    OdpowiedzUsuń
  3. Swego czasu trochę googlałem na ten temat. I wyszło, że odpowiedniki KIDLu i ichnich uprawnień funkcjonują jedynie w Serbii i Armenii...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam. Z tej strony Diagnosta laboratoryjny (również mgr biologii i chemii) w trakcie specjalizacji.
    Przykro mi słuchać blogowicza jak wprowadza ludzi w błąd. Najpierw sam blogowicz "przejechał się" po internautach wypisujących bzdury, a potem sam zaczął pisać niesprawdzone rzeczy.
    Nie będę tu cytowała ustaw już cytowanych, podam interpretacje przepisów i drogę prawną od czego się zaczyna i na czym kończy. Podam też ile mnie to kosztowało , by każdy chętny iść w te ślady głęboko zastanowił się przed decyzją.

    OdpowiedzUsuń
  5. 1. magister z dziedzin pokrewnych analityce (biolog, biotechnolog itd.) może pracować w analityce czyli laboratorium ale nie na etacie Diagnosty (tytuł etatu to: młodszy lub starszy asystent diagnostyki laboratoryjnej, tylko może pracować jako np. młodszy asystent (bez tej końcówki co wyżej) i nie mieć uprawnień Diagnosty co w praktyce tyczy się tego, że wykonuje czynności diagnostyczne (tak samo jak technik i licencjat analityki) ale nie może autoryzować wyników (czyli ostatecznie zatwierdzać do wydania). Takie osoby mogą zapisać się do PTDL , nie mogą natomiast zapisać się do KIDL. (Diagności są w obu).
    2. Kolejnym etapem magistra (nie po studiach z analityki med.) jest zdobycie tytułu Diagnosty laboratoryjnego. Prawo jasno mówi, że nadaje je tylko Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych po przesłaniu odpowiednich dokumentów (dostępne info na stronie KIDLu). Głównym dokumentem jest ukończenie studiów podyplomowych z zakresu analityki medycznej trwających nie krócej niż 3 semestry i zdanie egzaminu!!! Tak więc tak czy siak podyplomówka was nie minie. Przygotujcie się na 6-10 tyś za półtorej roku. Warto przed jej rozpoczęciem (na dowolnej Akademii Medycznej) napisać zapytanie do Pana Owczarka z KIDL czy wasza konkretnie dziedzina studiów będzie honorowana po ukończeniu podyplomówki, bo był przypadek, że osoba po studiach mgr zrobiła podyplomówkę ale jej nie zaliczono, bo uznano, że kierunek magisterski był za bardzo odległy. Tak więc po podyplomówce czeka was egzamin praktyczny, teoretyczny testowy i ustny (najczęściej na waszej uczelni) z komisją po części uczelnianą po części z zewnątrz. U nas połowa nie zdała bo dali test żywcem ze specjalizacji, ale były też uczelnie na których taki egz.to pic na wode.
    3. Po uzyskaniu dyplomu (lub zaświadczenia o ukończeniu podyplomowym z analityki medycznej) wydanym po egzaminie piszecie do KIDL prośbę o przyjęcie w poczet Diagnostów laboratoryjnych + kupe dokumentów i opłaty. Informacje czy jesteście Diagnostami otrzymacie jak Rada się zbierze i uchwali. Najczęściej pozytywnie - to formalność. Po 3 miesiącach od kolejnego zatwierdzenia przez Ministra - jesteście prawowitymi członkami Izb Diagnostycznych.

    OdpowiedzUsuń
  6. 4. Aby móc wykonywać swój zawód legalnie trzeba "wykupić" za jedyne 100zl Prawo wykonywania zawodu PWZDL. Oczywiście mozna pracowac bez tej małej ksiązeczki dopóki nie dostaniecie upomnienia (ja dostałam po roku pracy);)
    5. Tak możecie już pracować pełną gębą w zawodzie jako Diagności albo też możecie sięgnąć wyżej. Na stołku kierownika może być tylko specjalista z dziedziny o jakim profilu jest laboratorium np.jesli laboratorium jest ogólne i robi podstawówkę to by być kierownikiem albo też "przydatnym" asystentem trzeba zrobić specjalizację z "medycznej diagnostyki laboratoryjnej". Do specjalizacji nikt nie przymusza. Możesz wybrać jak masz ochotę specjalizację: immunologia albo genetyka - jesli masz takie zamiłowania. Pytanie tylko czy to ci sie przyda skoro pracujesz np.w laboratorium mikrobiologicznym.
    6. Można wybrać specjalizację w innej działce niż się pracuje, warunkiem jest podpisanie umowy z pracodawcą.
    7. Specjalizację można rozpocząć po roku lub dwóch (pracy jako diagnosta, a nie mgr) w zależności jaki rodzaj spec. reguluje to rozporządzenie. Absolutnie nie można zacząć specjalizacji przed uzyskaniem tytułu diagnosty - jak to sugerował blogowicz.

    OdpowiedzUsuń
  7. 8. Specjalizację można zacząć na dowolnej Akademii Medycznej (wcale nie tej gdzie robiliście podyplomówkę czy wam blisko). Rekrutacje odbywają się 2 razy w roku - do 15 maja i do 15 listopada. Nie zawsze są rekrutacje z dziedziny nas interesującej np.specjalizacje z genetyki otwierają na Uniwersytecie medycznym w Łodzi a nie otworzą w tym terminie np. w warszawie - tylko np. mikrobiologie. Potem zmiana. Trzeba śledzić na necie terminy i gdzie co się otwiera ze specek w danym momencie. polecam strone KIDLu ponieważ to od nich jesteśmy zależni i nami rządzą Diagnostami.
    9. Specjalizacje prowadzą tylko Akademie/Uniwersytety Medyczne . Absolutnie nie prowadzi ich CMPK. CMPK jest jednostką szkolącą i prowadzi kursy, a to zupełnie co innego niż specjalizacja. Do rozpoczęcia specjalizacji jest potrzebne podanie, umowa z pracodawcą lub podmiotem który "przygarnie" was na czas specjalizacji (jesli nie pracujecie) oraz sterta innych dokumentów wzięta najlepiej ze strony uczelni którą wybieracie. Jak już wyślecie dokumentacje czekacie na wyznaczenie terminu egzaminu lub rozmowy kwalifikacyjnej. Nie jest trudno ale warto już wtedy być skonkretyzowanym jeśli chodzi o plany zawodowe, perspektywy oraz to gdzie chcecie odbywać staż specjalizacyjny oraz pod jakim kierunkiem. Kierownikiem stażu może być każda osoba która jest Diagnostą o specjalności o którą się ubiegacie. Może to być wasz własny szef (jesli posiada speckę) lub profesor z uczelni. Wszystko jedno. ...ale warto zapytać tę osobę przed egzaminem czy zechciałaby wam poprowadzić specjalizację.

    OdpowiedzUsuń
  8. 10. Po udanej rozmowie kwalifikacyjnej dostaniecie dokumenty o rozpoczęciu spec. macie na zrobienie jej w zależności od wybranej dziedziny od 3 do 5 lat. mozna tez skracac lub przedłużać ze szczególnych względów.
    11. Cały czas trwania specjalizacji polega na odbywaniu kursów specjalizacyjnych oraz staży. Dostaniecie wykaz tych kursów i ile godzin każdy ma trwać, oraz wykaz staży i ile dni, tygodni ma trwać. Wykaz możecie sobie podglądnąć na necie w "programie podstawowym" z danej dziedziny. Kursy specjalizacyjne nie musicie robić w macierzystej uczelni, w której rozpoczęliście specjalizację, możecie robić w dowolnych jednostkach np.w CMPK ale zawsze musicie pytać o zgodę na dany kurs Kierownika specjalizacji lub pełnomocnika z waszej uczelni. Po prostu zapisujecie się tam gdzie wam wygodniej lub taniej. Kursy 2dniowe kosztują od 50zl do ponad 1tyś. Podstawowy staż specjalizacyjny odbywa się w różnych laboratoriach specjalistycznych i szpitalach (oddział OIT, Izba przyjęć) - co już załatwia kierownik spec. (ja mam dziecko wiec wybrałam kierownika ze swojego miasta by też mieć staże blisko domu - polecam).
    12. Ostatnim etapem specjalizacji jest zdanie egzaminu specjalizacyjnego testowego i ustnego.koszt obecnie 700zl
    ...i tutaj krzyżyk na drogę wszystkim specjalizantom. Szczerze życzę wam i sobie zdania egzaminu za pierwszym razem. Pozdrawiam serdecznie . Katarzyna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogi anonimie. Dziękuję za ten wpis- na pewno wielu osobom będzie pomocny.

    Jednakże nie widzę tu żadnych sprzeczności z tym ,co sama napisałam.
    Specjalizacja jako sposob zdobycia uprawnień ZAMIAST kształcenia podyplomowego jest opisany w rozporządzeniu i nowelach i tak jak razem z Morfeuszem wyłuszczyliśmy: jest przepisem martwym. Co wcale nie oznacza że nie istnieje. Przypuszczam że przepis ten był formą ugłaskania laborantów-nieanalityków w momencie wprowadzenia krzywdzącego dla nas rozporządzenia. Miał być to argument dla wykwalifikowanej kadry (mikrobiologów) która traciła możliwośc ubiegania się o status diagnosty. Zbiegiem okoliczności (?) nikt o tymj zapisie nie wspomina, nikt o nim nie pamięta i wszyscy załamują ręce że o tym tworze nie wiedzą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Żeby nie być gołosłowna, przytaczam informacje o specjalizacjach widmo:
    http://lex.pl/serwis/du/2008/1312.htm

    Chodzi o 'specjalizacje w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia' a nie o specjalizację w ramach diagnostyki laboratoryjnej. Może powinnam to zakcentować na samym początku.

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.kidl.org.pl/diagno.html

    OdpowiedzUsuń
  12. No i właśnie z tegóż rozporządzenia:
    "albo uzyskała specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie analityki klinicznej, diagnostyki laboratoryjnej, mikrobiologii lub toksykologii"

    OdpowiedzUsuń
  13. Może biolodzy i biotechnolodzy powinni się skrzyknąć i napisać skargę do trybunału w Strasbourgu w sprawie bezczelnej,cwaniackiej ustawy o diagnostyce laboratoryjnej,która dyskryminuje ww.zawody,zwłaszcza że,jak piszecie,takiego kuriozum nie ma w całej Europie,ba,podejrzewam,że w w całym świecie

    OdpowiedzUsuń
  14. Natychmiast się pod taką skargą podpiszę!!!

    Jestem odpowiedzialny za kadrę w jednym z laboratoriów genetycznych, zatrudniam analityków tylko i wyłącznie z powodu ustawy KIDL, stworzonej przez analityków na rzecz analityków i całego środowiska, wbrew interesowi pacjentów i na ich szkodę - BO W ZAKRESIE WYKONYWANYCH OBOWIĄZKÓW NIE UMIEJĄ DOKŁADNIE NIC ... WSZYSTKIEGO SIE UCZĄ OD BIOLOGÓW I BIOTECHNOLOGÓW, ANALITYKA MEDYCZNA NIE PRZYGOTOWUJE W ZAKRESIE NASZEGO LABORATORIUM ZUPEŁNIE(oczywiście KIDL twierdzi że blokuje dostęp innym z powodu konieczności podnoszenia jakości usług i wszystko dla dobra pacjentów, niemniej ani razu nie ustosunkowało się do moich zapytań co z kompetencją analityków w zakresie prowadzonych w naszym laboratorium prac, skąd ja mam wziąc tych biegłych analityków? co to niby są bardziej kompetentni od biologów molekularnych ...). W laboratorium powinny być oczywiście standardy pracy medycznej, proceduralność itd itp której domena leży po stronie analityków, ale musi być też kompetencja technologiczna, zawodowa, opiniotwórcza której analitycy nie mają niestety bo do tego trzeba kilku lat studiów w kierunku a nie coś gdzieś ktoś słyszał i tyle. Prawda jest taka że KIDL broni wyłącznie partykularnych interesów analityków medycznych, którzy go założyli i którzy napisali ustawę KIDL, bo jaki ma zysk pacjent z tego że w laboratorium genetycznym gdzie prowadzone są analizy sekwencyjne (domena biotechnologów i biologów molekularnych którzy uczą się tego przez lat) a alitycy nie mają ani jednej praktycznej godziny z wydawania i analizy sekwencyjnej - gdzie tu interes pacjenta - żarty chyba wolne. Z KIDLem mają konflikt wszystkie organizacje medyczne, w tym Izby Lekarskie, urzędy wydające pozwolenia na NZOZ itd itp i gdyby nie te słabe ale jendka alternatywne organizacje medyczne z pewnością analitycy przepchęli by ustawę zabraniającą diagnostyki komukolwiek kto nie ukończył analityki medycznej. Fakt, pokłon za skuteczność bo żadna inna organizacja w tym żadna Biotechnologiczna nie była w stanie nawet zablokować niekorzystnych dla pacjenta zapisów nie mówiąc już o bezczelnym odbieraniu kompetencji, bo jakież kompetencje ma analityk medyczny w zakresie analizy sekwencyjnej czy też syntezy DNA ... przecież oni nawet 1 godziny praktycznej na studiach nie mają z analizy sekwencyjnej elektroforetogramów z sekwenatra np, nie mówiąc już o innych bardziej zaawansowancyh analizach genetycznych (sprawdziłem to rzetelnie) nie mówiąc już o tym żeby móc przeprowadzić taką analizę i zaopiniować. W praktyce to wygląda tak że biolodzy i biotechnolodzy robią wsko od wykonastwa laboratoryjnego przez analizę po wydanie opinii a analitycy podpisują się jedynie na opiniach? I TO MA BYĆ DLA DOBRA PACJENTA? ŻARTY WOLNE! w STRASBURGU SPRAWA JEST WYGRANA BEZ NAJMNIEJSZYCH KŁOPOTÓW GDYBY TYLKO W POLSCE BYŁA WYSTARCZAJĄCO SILNA ORGANIZACJA KTÓRA MOGŁABY SKUTECZNIE PRZECIWSTAWIĆ SIĘ MONOOPOLIZACJI I SUKCESYWNIE POSTĘPUJĄCEJ REDUKCJI DOSTĘPU DO ZAWODU KIERUNKOM KTÓRE LAT SZKOLĄ W ZAKRESIE ŚCIŚLE ODPOWIADAJĄCYM PRACY LABORATORYJNEJ (MAM TUTAJ CHOĆBY NA MYŚLI BIOLOGÓW MOLEKULARNYCH I GENETYKÓW, GDZIE ANALITYKOM JAK STĄD NA KSIĘŻYC DO ICH WIEDZY W ICH ZAKRESIE WYKSZTAŁCENIA).

    pozdrowienia dla wszystkich rozsądnych analityków! :)

    thaliana@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. c.d.: Dawno temu powinna powstać równie skuteczna korporacja biotechnologów czy też biologów molekularnych i innych pokrewnych biomedycznych, która mogłaby skutecznie patrzeć na ręce kidl, blokować ustawy monomolizujące, wykazywać niekonsekwencję kidl i tendencyjną monomolizację . kidl niech sie skupi na podnoszeniu jakości szkolenia na poziomie studiów z analityki medycznej bo tam brakuje co najmniej kilku działów nowoczesnej biomedycyny i medycyny molekularnej, na której już zdążyli położyć łapę (wszystko jak zwykle dla dobra pacjentów) trzeba byłoby by ktoś w końcu to zablokował bo polska skończy jako ten kraj dla którego analityka = siuśki i krew, gdzie umieralność z powodu późnej wykrywalności np raka szyjki macicy będzie najwyższą w europie(to wszystko jest wynik działalności ludzi dla których partykularne interesy jednego kierunku studiów są najważniesze, dla których coś takiego jak postęp i innowacja to słowa słyszane za granicą ale nie w polsce).

    czy ktoś słyszał może o jakiejś oficjalnej organizacji biotechnologów, biologów molekularnych i innych biomedycznych zawodów?
    jak nie to proponuję otworzyć taką organizację w końcu od nas zależy jak wyglądać będzie nie tylko nasz zawód ale też polska i jej pacjenci... ma ktoś może jakieś informacje o strukturach które mogłyby zająć się tymi sprawami dogłębniej, złożyć pozew do strasburga i objąć patronat nad sprawą w sejmie?(inaczej się nie da niestety)...

    thaliana@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za głos poparcia- niestety poza stowarzyszeniami typu ASSB nie istnieją chyba w Polsce żadne organizacje broniące interesów biotechnologów jako grupy zawodowej. Jesteśmy traktowani wśród medyków jako "ni pies ni wydra": lekarze niby akceptują konieczność istnienia badań molekularnych, ale często nie rozumieją naszych wyników i bagatelizują ich znaczenie. Analitycy patrzą na nas jak na zagrożenie, KIDL próbuje ignorować i konieczność wprowadzenia iście rewolucyjnych zmian w pewne sektory diagnostyki.... i lewitujemy w próżni niemocy.

    Ile czasu jeszcze to potrwa? Patrząc na walki z KIDLem i CEM młodych ambitnych diagnostów w trakcie specjalizacji (vide blog Pana W. Gernarda) śmiem wątpić że szybko.
    inicjatywa zmian powinna wyjść od góry- nie osiągnąwszy żadnego statusu w strukturach Służby Zdrowia nie ma szans na działanie na gruncie polskiego ustawodawsta. Chyba że unijnego- tutaj są teoretycznie pewne możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam Państwa,

    Z przyjemnością informuję, że znalazłem rozwiązanie prawne umożliwiające rozwiązanie wszystkich kłopotów opisywanych powyżej w kontekście biologów, biotechnologów, biologów molekularnych, biochemików, biofizyków, którzy chcieliby rozwijać się dalej w swoim zawodzie pracując w badaniach medycznych (w chwili obecnej wyłącznie jako podrzędni pomocnicy analityków). Niemniej by to rozwiązanie znalazło swój szczęśliwy finał trzeba bardziej skonsolidować środowisko i zaangażować wszystkich, którym zależy na rozwoju naszego zawodu DLA DOBRA PACJENTA. Proszę zatem o poparcie w Ministerstwie Zdrowia przedstawionego poniżej rozwiązania prawnego w złożonym przeze mnie wniosku i przyjętego przez Ministerstwo Zdrowia do rozpatrzenia dnia 05-07-2010 przy ul. Miodowej 15 w Warszawie (bez tego najprawdopodobniej nic nie wyjdzie z konsolidacji środowiska i uprawomocnienia nabytych w trakcie studiów kompetencji, dziś przejmowanych na szkodę pacjenta przez inne lepiej zorganizowane i bardziej skuteczne korporacje). Koniecznie trzeba zrobić listę poparcia społecznego (środowiska) i uzupełnić wniosek o kompetencje wynikające z wymienionych powyżej zawodów.

    W linku poniżej przedstawiam podstawy prawne oraz szczegółowe dane dotyczące tego jak poprzeć wniosek złożony przeze mnie (przepraszam, że na własnych stronach ale takimi teraz szybko dysponuję, później można stworzyć strony niezależne, tym bardziej że treść jest spora), który z powodów formalnych przedstawiam już na stronach z imienia, nazwiska, jednostki w której pracuję (inaczej nigdy niczego nikt nie załatwi a w końcu ktoś porządnie musi się za to zabrać i rozpocząć budowanie porządnej korporacji która byłaby wstanie bronić naszych kompetencji również na polu legislacyjnym i ustawodawstwa w sejmie:

    http://www.badanieojcostwa.pl/specjalizacja-biologia-medyczna.html

    W skrócie: zwróciłem się z prośbą o otworzenie możliwości uzyskiwania tytułu specjalisty w nowej dziedzinie „biologii medycznej”, mającej zastosowanie w ochronie zdrowia (taka specjalizacja ma największe szanse powodzenia ponieważ już istnieje na studiach doktoranckich Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego). Prośba ma uzasadnienie prawne w zapisach Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 września 2002r. w sprawie uzyskiwania tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia. (Dz. U. z dnia 17 października 2002 r.) jak również Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 14 listopada 2008r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie uzyskiwania tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia (Dz. U. z dnia 27 listopada 2008 r.), a w szczególności w zapisie: § 34. 1. „Jeżeli dotychczasowe przepisy nie przewidywały uzyskiwania tytułu specjalisty w danej dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia, minister właściwy do spraw zdrowia może powierzyć określone w rozporządzeniu obowiązki specjalisty w tej dziedzinie osobie legitymującej się dorobkiem naukowym i zawodowym w tej dziedzinie, na podstawie opinii Dyrektora Centrum wynikającej z oceny tego dorobku naukowego i zawodowego przez zespół ekspertów, o którym mowa w § 8 ust. 1.”

    Proszę o poparcie wniosku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie popieram inicjatywę.
    Formularz już mam.
    Reprezentuję starszą generację, jestem na tej "elitarnej" liscie diagnostów. Z wykształcenia jestem biologiem. teraz zajmuje się molekularną diagostyką alergi.
    To ze biotechnolog nie może zostac diagnostą jest dla mnie niezrozumiałe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kamila Waluga24.08.2010, 21:46

    Witam, mam prośbę do was, poniżej kopjuję wiadomość, którą wysłałam kilka dni temu do KIDL i na którą do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi. Może tu uzyskam pomoc, o którą bardzo proszę.

    Czy osoba z tytułem magistra biologii,
    z doświadczeniem w pracy w laboratorium medycznym, która w chwili
    obecnej ma status osoby bezrobotnej może zostać przyjęta na studia
    podyplomowe z zakresu analityki medycznej? W tej chwili, z powodu
    braku kwalifikacji nie mogę podjąć pracy w żadnym laboratorium, staram
    się o przyjęcie na studia podyplomowe, jednak Śląski Uniwersytet
    Medyczny odmawia rozpatrzenia mojej kandydatury ze względu na brak
    zatrudnienia. W związku z tym moje pytanie, czy według Państwa
    istnieje możliwość podjęcia studiów na w/w uczelni? Czy istnieją
    przepisy, na które można się w tej kwestii powołać? Chciałam jeszcze
    dodać, iż status bezrobotnego w dniu rozpoczynania studiów upoważnia
    mnie do 80% dofinansowania z Urzędu Pracy, po tym dniu można podjąć
    zatrudnienie bez konieczności spłaty dofinansowania. W wielu
    laboratoriach rozpoczęte studia podyplomowe są przepustką do
    zatrudnienia, dlatego zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie mi
    porady w możliwie szybkim terminie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kamilo witaj, niestety faktycznie w pierwszej kolejności na podyplomową analitykę przyjmują osoby aktualnie zatrudnione w laboratoriach, nie jest to jednak reguła. Na pewno jako osoba z doświadczeniem masz pierwszeństwo przed świeżo upieczonymi magistrami bez stażu pracy w tej dziedzinie. Domyślam się że chciałabyś studiować na ŚlUMie lub gdzieś w pobliżu. Ja na twoim miejscu składając podania na studia dołączyłabym świadectwo od pracodawcy, że masz doświadczenie w pracy diagnostycznej (jeśli staż pracy jest długi to dodatkowa korzyść). Jeśli możesz za pośrednictwem kierownika jednostki w której pracowałaś przesłać zapytanie do władz rektorskich uniwersytetu z prośbą o umożliwienie podjęcia studiów, też byłoby to pomocne.
    Zapewne już się dowiadywałaś, ale czy urząd pracy nie mogłby wesprzeć twojej aplikacji na studia? Każdy dodatkowy "papier" się liczy w walce o miejsce, każdy dodatkowy powód, który wyłuszczysz komisji rekrutacyjnej że przyjęcie ciebie jest dobrą decyzją, może być znaczący.

    Nie trać ducha i kombinuj: nie sądzę że KIDL ma jakikolwiek wpływ na decyzje rekrutacyjne na UM (chyba że chodzi o przyjęcie kogoś po znajomości, ech), natomiast jako magister biologii masz pełne prawo ubiegać się o miejsce na studiach podyplomowych i twoj obecny brak zatrudnienia nie jest przeszkodą formalną.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam
    Pewnie za późno odpowiadam Kamili ale może innym się przyda.
    Do rozpoczęcia studiów podyplomowych nie trzeba mieć stażu pracy w laboratorium ani pracować w laboratorium. Nie ma na to ustaw ani rozporządzeń państwowych czy KIDL. Jedynie wewnętrzne przepisy poszczególnych uczelni mogą preferować pewne osoby na kandydata na studenta. Tak więc w większości uczelni pierwszeństwo w kolejce mają osoby z długim stażem pracy, dorobkiem naukowym (publikacje, tytuł dr) i pracujący w lab. Reszta ma dłuższy termin oczekiwania. Dostają list, że oczekuje Pani w kolejce na przyjęcie na studia; prawdopodobny termin przyjęcia to np. 2 lata. Tak i ja dostałam. (Jestem z tych wytykanych Diagnostów co to pierwsze są biologami, a analitykami to z doróbki). Postanowiłam nie czekać tyle i złożyłam dokumenty na inną uczelnie. Bez problemu się dostałam, byłam pierwszym rocznikiem tej szkoły, który zdawał egzamin "diagnostyczny". Było ciężko i nie wszyscy zdali, ale polecam, bo warto. Kończyły ze mną koleżanki bezrobotne i nawet farmaceutka pracująca w aptece (a nie lab). Każdemu przecież wolno "to" studiować byle tylko spełniał założenia ustawy, że magister dziedzin mających zastosowanie w diagnostyce. Podaje link do szkoły , którą ukończyłam ponad 2 lata temu i jestem szczęśliwą Diagnostą robiącą specjalizację z LDM. Powodzenia
    Katarzyna
    http://www.wsnoz.pl/analitykamed.html

    OdpowiedzUsuń
  22. ps.jeździłam około 600 km przez prawie 2 lata studiów i przeżyłam; więc i Ty Kamilo przeżyjesz. Nie upieraj na konkretną uczelnię, bo wiedzę zdobywasz sama. Kto chce się uczyć to będzie łykał wiedzę, a kto nie chce to mu najlepsze uczelnie nie pomogą. Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam Wasze wypowiedzi i zamierzam jutro zadzwonić do KIDL, żeby rozwiać swoje wątpliwości, ponieważ... jestem w trakcie specjalizacji z mikrobiologii dla magistrów biologii. Po nich mam zostać specjalistą w dziedzinie mikrobiologii, ale zastanawiam się teraz, czy zostanie mi faktycznie nadany tytuł diagnosty.. do tej pory w to wierzyłam, ale teraz już nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli można zapytać, gdzie jest możliwość zrobienia wspomnianej przez Ciebie specjalizacji dla magistrów biologii??

      Usuń
    2. PUM Szczecin.

      http://www.pum.edu.pl/jednostki/jednostki-pozawydzialowe/studium-ksztalcenia-podyplomowego/specjalizacja-w-dziedzinie-mikrobiologii-dla-biologow-i-biotechnologow

      Usuń
  24. Witaj, podstawa prawna dla waszej specjalizacji istnieje, jest to przytoczony przeze mnie ustęp /Dz. U. Nr 173, poz.1419/ . NIe wiem czy po uzyskaniu specjalizacji mikrobiolog ma pełnię praw analityka med., to należałoby sprawdzić.

    Pozdrawiam,
    Em

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak, dzwonilam w tej sprawie i faktycznie bede rowniez diagnosta :). Ale to za 4 lata i jak zdam egzamin, ktory jest podobno straszny. A co do uprawnien po specjalizacji to tez nie wiem czy beda takie same czy inne, pan w KIDL nie wiedzial.

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, skończyłam biologie ze specjalizacją z mikrobiologii. Czy mogę pracować w laboratorium jako mikrobiolog i zajmować się mikologią? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj! Oczywiście możesz pracować jako mikrobiolog, niestety jak każdy "nie-analityk" bez prawa wykonywania zawodu diagnosty. Znaczy to tyle, że nie masz uprawnień do autoryzacji wyników, czyli musisz mieć "nad sobą" diagnostę, który kontroluje twoje wyniki. Jeżeli jesteś dobry/dobra, z powodzeniem znajdziesz pracę, agdy już zaczepisz się o staż, możesz się kształcić podyplomowo. Droga przez mękę, kosztowna, ale \czasami warto!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam pytanko czy biolog nie mając jeszcze diagnosty, tzn. w trakcie robienia podyplomówek lub pracujący na stanowisku młodszego asystenta (bez dopisku analityki medycznej)może pobierać krew lub jakikolwiek inny materiał biologiczny np. wymaz z gardła? Czy może to robić dopiero po uzyskaniu tytułu diagnosty? Czy spotkaliście się gdzieś z taką sytuacją? A i czy wiecie czy legalne jest, żeby mgr biologi pracowała na stanowisku technika analityki (nie mając skończonej policealnej szkoły analityki medycznej)ponieważ w moim laboratorium to jest stosowane - nie ma tzw. "drabinki", są tylko technicy i diagności? Wiem, że to dużo pytań ale będę wdzięczna za odpowiedź jeśli ktoś na ten temat coś wie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cześć. Praktyką ogólnie przyjętą jest, że na staach krew pobierają analitycy dzienni przed uzyskaniem PWZDL, więc analogicznie podyplomowi też to robią. Nie mają do tego uprawnień, tak jak uprawnień nie mają studenci medycyny do robienia biopsji ani nawet do asystowania w zabiegach chirurgicznych. Ale jedni i drudzy gdzieś pod czujnym okiem osoby uprawnionej muszą to robić, by nabrać wprawy i pójść do pracy przygotowanym!

    O kuriozach prawnych pisze fajnie Okręgowa Izba Lekarska: http://www.oil.org.pl/xml/oil/oil50/gazeta/numery/n2006/n200604/n20060402

    Natomiast wg prawa przed uzyskaniem PWZDL nikt (oprócz techników analityki, pielęgniarek i lekarzy) nie ma prawa pobierać krwi ani innych materiałów biologicznych od pacjenta.

    Stanowisko pracy osoby bez wyszkolenia tzw. "zawodowego" (czyli technika lub analityka) nie może być niezgodnie z prawem medycznym przydzielane biologowi itd. Stanowisko dla biologa z pełnym wykształceniem mgr to "młodszy asystent", żaden technik, czy diagnosta.
    To jest ustawowo zdefiniowane, podaję link doi odpowiedniego rozporządzenia: http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_kwawymagan_prac_27072011.pdf

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaki fajny blog ...:)
    Do Em, co przelewa krew ...Ciesze, sie , ze sa bratnie dusze tutaj i takie inteligentne :)
    Jestem biologiem, diagnostą ze specjalizacją ale coraz bardziej jestem dumna, ze jestem biologiem i bardzo popieram Anonimowego z 05.07.2010 . Jestem za różnorodnością zawodów w laboratorium medycznym !!!
    Pozdrawiam wszystkich piszących i czytających tu

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuje Anonimowy że ktoś w końcu jasno napisał o co w tym wszystkich chodzi. Nic z tych bzdur z tego posta nie zrozumiałam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ludzie opamiętajcie się.W laboratorium nie ma pracy dla nikogo ,a jak już jest to za 2000 PLN brutto.

    OdpowiedzUsuń